środa 19 września 2018
Skorzystaj z bezpłatnej infolinii: 00 800 678 910 11

Korzystaj z nowych praw cyfrowych w Europie podczas letnich wakacji

Dodano: 26.07.2018

Tego lata mieszkańcy Europy będą korzystać z większej oferty praw cyfrowych niż kiedykolwiek przedtem. W ubiegłym roku zniesiono opłaty za roaming w Unii Europejskiej, a teraz bez dodatkowych kosztów urlopowicze mogą podróżować, nie rezygnując ze swojego internetowego abonamentu na telewizję, filmy, transmisje sportowe, muzykę czy e-książki. Ponadto wszyscy w Europie mogą korzystać ze światowej klasy przepisów w dziedzinie ochrony danych, które zapewniają Europejczykom lepszą kontrolę nad danymi osobowymi.

Andrus Ansip, wiceprzewodniczący KE do spraw jednolitego rynku cyfrowego, powiedział: - Europejczycy zaczynają odczuwać korzyści z jednolitego rynku cyfrowego. Tego lata będą mogli oglądać swoje ulubione programy telewizyjne i wydarzenia sportowe, podróżując po całej UE. Przed końcem tego roku będą również mogli kupić bilety na imprezy muzyczne lub wynająć samochód przez internet z dowolnego miejsca w UE bez blokowania geograficznego czy przekierowywania na inne strony.

Věra Jourová, komisarz do spraw sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci, dodała: - Świat cyfrowy oferuje ogromne możliwości, ale stawia przed nami także wyzwania; jak na przykład to, że nasze dane osobowe są cenne dla wielu przedsiębiorstw. Dzięki nowoczesnym przepisom, które wprowadziliśmy w dziedzinie ochrony danych, Europejczycy zyskali kontrolę nad swoimi danymi, podczas gdy robią zakupy, rezerwują wakacje czy po prostu surfują po internecie.

Mariya Gabriel, komisarz do spraw gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego, powiedziała: - Ułatwiamy codzienne życie naszych obywateli dzięki takim inicjatywom jak zniesienie opłat roamingowych czy bardziej bezpieczne środowisko internetowe. Jeszcze więcej pozytywnych zmian dla konsumentów i przedsiębiorstw nastąpi, kiedy zrealizujemy wszystkie nasze cyfrowe inicjatywy.


Prawa cyfrowe już stosowane w życiu codziennym

 

  • Od czerwca 2017 r. Europejczycy mogą korzystać ze swoich telefonów komórkowych podczas podróży po UE, tak samo jak u siebie w kraju, bez dodatkowych opłat. Od momentu zniesienia opłat roamingowych na terenie UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego pobrano ponad pięciokrotnie więcej danych i wykonano prawie dwa i pół raza więcej połączeń telefonicznych.
  • Od kwietnia 2018 r., podróżując po całej UE, konsumenci mogą także korzystać z usług online w zakresie treści, takich jak filmy, seriale i transmisje sportowe, na które wykupili dostęp w swoim kraju (zob. przykłady w zestawieniu informacji).
  • Dzięki nowym przepisom w dziedzinie ochrony danych, które obowiązują w całej UE od 25 maja 2018 r., Europejczycy mogą bezpiecznie przenosić dane osobowe między dostawcami usług takich jak przechowywanie w chmurze lub poczta elektroniczna. Każdy ma teraz prawo wiedzieć, w jaki sposób gromadzone są dane osobowe, a także czy jego dane nie zostały w nieuprawniony sposób ujawnione lub wykradzione. „Prawo do bycia zapomnianym” nakazuje usunięcie danych osobowych na wniosek, jeżeli przedsiębiorstwo nie ma uzasadnionego powodu, by je przechowywać.
  • Ponadto przepisy w zakresie neutralności sieci, które obowiązują od wiosny 2016 r., zapewniają wszystkim Europejczykom dostęp do otwartego internetu, gwarantując im nieograniczoną swobodę w wyborze treści, aplikacji, usługi i informacji.

Co dalej?

Część praw cyfrowych już obowiązuje, ale jeszcze więcej wejdzie w życie w nadchodzących miesiącach. Od września Europejczycy będą mieli prawo do jeszcze szerszego stosowania krajowej identyfikacji elektronicznej (eID) celem uzyskania dostępu do usług publicznych w całej UE.

Od grudnia do swobodnego przepływu osób, towarów, usług i kapitału dojdzie jeszcze swobodny przepływ danych nieosobowych, dzięki któremu wszyscy uzyskają dostęp do lepszych i bardziej konkurencyjnych usług przechowywania i przetwarzania danych w UE. Przedsiębiorcy natomiast będą mieli prawo do decydowania o tym, gdzie w UE będą przechowywać i przetwarzać różne rodzaje danych.

Od 3 grudnia Europejczycy będą mogli dokonywać zakupów przez internet bez nieuzasadnionych ograniczeń, niezależnie od tego, gdzie w UE się znajdują. Nie będą już mieli problemów ze stronami internetowymi, które blokują im dostęp lub przekierowują ich na inne strony tylko dlatego, że dany klient lub jego karta kredytowa pochodzą z innego kraju.

Od przyszłego roku mieszkańcom UE łatwiej będzie porównywać ceny usług doręczania paczek; będą też mogli skorzystać z tańszych transgranicznych usług doręczania paczek.

Uzgodnione przepisy dotyczące podatku od wartości dodanej w handlu elektronicznym umożliwią przedsiębiorcom załatwianie wszystkich transgranicznych spraw związanych z VAT za pomocą jednego portalu internetowego i w ojczystym języku.

Dzięki przyjętemu niedawno Europejskiemu kodeksowi łączności elektronicznej obywatele UE będą mogli zmieniać dostawców usług internetowych i telekomunikacyjnych w prostszy sposób. Zyskają też prawo do otrzymywania publicznych ostrzeżeń za pomocą telefonów komórkowych w sytuacjach wyjątkowych. Nowe przepisy zagwarantują także lepszą i bardziej przystępną cenowo łączność w UE.

Zaktualizowane przepisy dotyczące mediów audiowizualnych zapewnią Europejczykom prawo do bezpiecznego środowiska internetowego, które chronić ich będzie przed nawoływaniem do przemocy, mową nienawiści, terroryzmem, pornografią dziecięcą, rasizmem i ksenofobią.


Kontekst

W maju 2015 r. Komisja wystąpiła z propozycją strategii jednolitego rynku cyfrowego, której celem jest dostosowanie jednolitego rynku UE do epoki cyfrowej – usunięcie barier regulacyjnych i przejście od 28 indywidualnych rynków do jednego wspólnego rynku. Szacuje się, że przyniesie to unijnej gospodarce 415 mld euro rocznie oraz przyczyni się do powstania tysięcy nowych miejsc pracy.

 

Trzy lata później strategia ta jest na zaawansowanym etapie realizacji: uzgodniono 17 wniosków ustawodawczych, natomiast 12 oczekuje na rozpatrzenie. Należy jednak pilnie dokończyć prace nad ramami regulacyjnymi umożliwiającymi stworzenie jednolitego rynku cyfrowego. Dzięki temu wartość europejskiej gospodarki opartej na danych może przekroczyć 700 mld euro do 2020 r., co stanowić będzie 4 proc. unijnej gospodarki ogółem.

ŚRODKI UPRASZCZAJĄCE — PODRĘCZNIK

Dodano: 25.07.2018

Biuletyn PIE ED BIAŁYSTOK - czerwiec 2018 r.

Dodano: 20.07.2018

KE nakłada grzywnę w wysokości 4.34 mld euro na firmę Google

Dodano: 18.07.2018
Komisja Europejska nałożyła grzywnę w wysokości 4.34 mld euro na firmę Google za naruszenie unijnych przepisów ochrony konkurencji. Od 2011 r. Google nakłada niezgodne z prawem ograniczenia na producentów urządzeń z systemem Android i operatorów sieci komórkowych, aby ugruntować swoją przewagę na rynku wyszukiwarek internetowych.
 
Google ma teraz 90 dni na zaprzestanie tej praktyki, w przeciwnym razie grozi mu kara pieniężna sięgająca nawet 5 proc. średniego dziennego światowego obrotu jego spółki dominującej Alphabet.
Komisarz Margrethe Vestager, odpowiedzialna za politykę konkurencji, powiedziała z tej okazji: Internet mobilny stanowi obecnie ponad połowę globalnego ruchu internetowego. Zmienił on życie milionów Europejczyków. Rozpatrywana sprawa dotyczy trzech rodzajów ograniczeń, jakie Google nałożył na producentów urządzeń z systemem Android i operatorów sieci komórkowych, aby zapewnić, by ruch internetowy w urządzeniach z systemem Android był kierowany do wyszukiwarki Google. W ten sposób Google wykorzystuje Android jako sposób na ugruntowanie dominującej pozycji swojej wyszukiwarki internetowej. Te praktyki nie dają rywalom szansy na innowacyjność i konkurowanie w oparciu o osiągnięcia. Nie pozwalają europejskim konsumentom odnosić korzyści z efektywnej konkurencji w tej ważnej branży mobilnej. W świetle unijnych przepisów ochrony konkurencji jest to nielegalne.
W szczególności Google:
  • nałożył na producentów wymóg preinstalowania aplikacji wyszukiwarki Google i przeglądarki internetowej (Chrome) jako warunek uzyskania licencji na aplikację sklepu Google'a (Play Store);
  • wypłacił niektórym dużym producentom i operatorom sieci komórkowych korzyść finansową za to, że preinstalowali na swoich urządzeniach wyłącznie aplikację wyszukiwarki Google; oraz
  • uniemożliwił producentom chcącym preinstalować aplikacje Google'a sprzedaż choćby jednego inteligentnego urządzenia mobilnego działającego na alternatywnych wersjach Androida, które nie zostały zatwierdzone przez Google (tzw. „forki” Androida).

Strategia firmy Google i zakres dochodzenia Komisji
Google uzyskuje przeważającą większość dochodów dzięki swojemu sztandarowemu produktowi – wyszukiwarce internetowej Google. Spółka ta wcześnie zrozumiała, że przejście z komputerów stacjonarnych na mobilny internet, które rozpoczęło się w połowie lat 2000, oznaczać będzie dla wyszukiwarki Google fundamentalną zmianę. Dlatego wypracowała strategię, która pozwala uprzedzić skutki tej zmiany i zapewnić, by użytkownicy nadal używali wyszukiwarki Google także na urządzeniach przenośnych.
W 2005 r. Google kupił pierwotnego dewelopera mobilnego systemu operacyjnego Android i od tej pory kontynuuje rozwój tego systemu. Obecnie około 80 proc. inteligentnych urządzeń mobilnych w Europie i na świecie działa z systemem Android.
Zawsze kiedy Google tworzy nową wersję Androida, publikuje jego kod źródłowy w internecie. Zasadniczo umożliwia to podmiotom trzecim pobranie tego kodu i modyfikowanie go, aby tworzyć „forki” Androida. Ogólnie dostępny kod źródłowy Androida obejmuje podstawowe cechy inteligentnego mobilnego systemu operacyjnego, ale nie zamknięte aplikacje i usługi Androida należące do Google'a. Producenci urządzeń, którzy chcą uzyskać będące własnością Google'a zamknięte aplikacje i usługi Androida, muszą zawrzeć z tą spółką umowę, w ramach której Google nakłada pewne ograniczenia. Firma Google zawarła umowy i zastosowała niektóre z tych ograniczeń także w przypadków pewnych dużych operatorów sieci komórkowych, którzy również mogą decydować o tym, jakie aplikacje i usługi są instalowane na urządzeniach sprzedawanych użytkownikom końcowym.
Decyzja Komisji dotyczy trzech określonych rodzajów ograniczeń umownych, jakie Google nakłada na producentów urządzeń i operatorów sieci komórkowych. Umożliwiły one firmie Google wykorzystanie Androida jako sposobu na ugruntowanie dominującej pozycji swojej wyszukiwarki internetowej. Innymi słowy decyzja Komisji nie kwestionuje modelu otwartego oprogramowania ani systemu operacyjnego Android jako takiego.

Dominująca pozycja firmy Google
Komisja stwierdza w decyzji, że Google ma dominującą pozycję na rynkach ogólnych usług wyszukiwania w internecie, objętych licencją inteligentnych mobilnych systemów operacyjnych oraz sklepów z aplikacjami dla systemu Android.
Ogólne usługi wyszukiwania w internecie
Google zajmuje dominującą pozycję na krajowych rynkach ogólnych wyszukiwarek internetowych w całym Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG), a więc we wszystkich 31 państwach członkowskich EOG. Udziały firmy Google w większości państw członkowskich EOG wynoszą ponad 90 proc. Wejście na te rynki utrudniają znaczące bariery. Stwierdzono to już w decyzji dotyczącej porównywarki cenowej Google z czerwca 2017 r.
Inteligentne mobilne systemy operacyjne udostępniane za zasadzie licencji
Android jest objętym licencją inteligentnym mobilnym systemem operacyjnym. To oznacza, że będący stroną trzecią producenci inteligentnych urządzeń mobilnych mogą uzyskiwać licencję i stosować Android na swoich urządzeniach.
Dzięki swojej kontroli nad Androidem Google zajmuje dominującą pozycję na światowym rynku (z wyłączeniem Chin) objętych licencją mobilnych systemów operacyjnych. Jego udziały w tym rynku wynoszą ponad 95 proc. Duże bariery utrudniające wejście na ten rynek są częściowo spowodowane efektem sieciowym: im więcej użytkowników stosuje dany mobilny system operacyjny, tym więcej aplikacji na ten system tworzą programiści – co z kolei przyciąga jeszcze więcej użytkowników. Ponadto opracowanie udanego inteligentnego mobilnego systemu operacyjnego, który może być udostępniany na podstawie licencji, wymaga znacznych zasobów.
Jako system operacyjny objęty licencją Android różni się od systemów operacyjnych stosowanych wyłącznie przez deweloperów zintegrowanych pionowo (jak iOS firmy Apple czy Blackberry). Nie są one częścią tego samego rynku, ponieważ nie są udostępniane na podstawie licencji innym producentom urządzeń.
Komisja zbadała jednak, w jakim stopniu rywalizacja o użytkowników końcowych (rynek niższego szczebla) – zwłaszcza między urządzeniami marki Apple a urządzeniami w systemie Android – mogłaby pośrednio ograniczać pozycję rynkową Google'a, jeżeli chodzi o udzielanie licencji na Android producentom urządzeń (rynek wyższego szczebla). Komisja stwierdziła, że ta konkurencja nie ogranicza w wystarczającym stopniu firmy Google na rynku wyższego szczebla z kilku powodów, między innymi:
  •          na decyzje o zakupach użytkowników końcowych wpływają różne czynniki (takie jak cechy sprzętu lub marka urządzenia), które są niezależne od mobilnego systemu operacyjnego;
  •          urządzenia firmy Apple są zwykle droższe od urządzeń w systemie Android, a więc mogą nie być dostępne dla dużej części użytkowników urządzeń Android;
  •          użytkownicy urządzeń z systemem Android przy zmianie sprzętu na urządzenia marki Apple ponoszą koszty, takie jak utrata aplikacji, danych i wykazu kontaktów, oraz muszą nauczyć się korzystania z nowego systemu operacyjnego; oraz
  •          nawet gdyby użytkownicy końcowi mieliby przejść z urządzeń z systemem Android na urządzenia marki Apple, miałoby to jedynie ograniczony wpływ na podstawową działalność firmy Google. Wynika to z faktu, że Google jest domyślną wyszukiwarką internetową na urządzeniach marki Apple, więc użytkownicy tych urządzeń najprawdopodobniej stosują tę właśnie wyszukiwarkę.
Sklepy z aplikacjami dla mobilnego systemu operacyjnego Android
Google zajmuje dominującą pozycję na światowym rynku (z wyłączeniem Chin) sklepów z aplikacjami przeznaczonymi dla mobilnych systemów operacyjnych Android. Ze sklepu z aplikacjami Google'a, Play Store, pochodzi ponad 90 proc. aplikacji pobranych na urządzenia z systemem Android. Ten rynek też charakteryzuje się znacznymi barierami dla wejścia. Z przyczyn podobnych do wymienionych powyżej dominacja sklepu z aplikacjami Google'a nie jest ograniczona sklepem Apple App Store, który jest dostępny na urządzeniach z iOS.

Naruszenie unijnych przepisów ochrony konkurencji
W świetle unijnych przepisów ochrony konkurencji dominująca pozycja na rynku jako taka nie jest nielegalna. Przedsiębiorstwa zajmujące taką dominującą pozycję muszą jednak szczególnie dbać o to, aby tej silnej pozycji rynkowej nie nadużywać do ograniczania konkurencji na rynku, na którym dominują, lub na innych rynkach.
Google stosuje trzy odrębne rodzaje praktyk, których celem jest ugruntowanie dominującej pozycji Google'a wśród wyszukiwarek internetowych.
1) Nielegalna sprzedaż wiązana aplikacji wyszukiwarki i przeglądarki internetowej Google
Google oferuje producentom urządzeń swoje aplikacje i usługi mobilne w pakiecie, który zawiera Google Play Store, aplikację wyszukiwarki internetowej Google i przeglądarkę internetową Chrome. Warunki licencji Google'a uniemożliwiają producentom preinstalowanie tylko niektórych aplikacji z pominięciem innych.
W ramach dochodzenia Komisji producenci urządzeń potwierdzili, że Play Store jest „konieczną” aplikacją, ponieważ użytkownicy oczekują, że będzie ona preinstalowana na ich urządzeniach (zwłaszcza dlatego, że nie mogą jej legalnie sami pobrać).
Komisja w swojej decyzji stwierdza, że firma Google w dwóch przypadkach dopuściła się niezgodnej z prawem sprzedaży wiązanej:
  •          Po pierwsze, sprzedaż wiązana aplikacji wyszukiwarki Google. W rezultacie firma Google zapewniła, by jej aplikacja wyszukiwania Google była preinstalowana na praktycznie wszystkich urządzeniach z systemem Android sprzedawanych w EOG. Aplikacje wyszukiwania stanowią ważny punkt startowy wyszukiwania informacji w internecie na urządzeniach mobilnych. Komisja uznała tę sprzedaż wiązaną za nielegalną od 2011 r., czyli od roku, w którym Google zyskał dominującą pozycję na rynku sklepów z aplikacjami dla mobilnego systemu operacyjnego Android.
  •          Po drugie, sprzedaż wiązana przeglądarki Google'a – Chrome. W rezultacie firma Google zapewniła, by jej przeglądarka internetowa była preinstalowana na praktycznie wszystkich urządzeniach z systemem Android sprzedawanych w EOG. Przeglądarki również stanowią ważny punkt startowy wyszukiwania informacji w internecie na urządzeniach mobilnych, a Google jest domyślną wyszukiwarką internetową w przeglądarce Chrome. Komisja uznała tę sprzedaż wiązaną za nielegalną od 2012 r., czyli od momentu, w którym firma Google włączyła przeglądarkę Chrome do swojego pakietu aplikacji.
Preinstalacja może stwarzać stronnicze status quo. Użytkownicy, którzy znajdują aplikacje wyszukiwarki i przeglądarki internetowej już preinstalowane na swoich urządzeniach, zwykle pozostają wierni tym aplikacjom. Przykładowo, Komisja znalazła dowody na to, że aplikacja wyszukiwarki Google jest systematycznie częściej stosowana w urządzeniach z systemem Android, na których jest preinstalowana, niż w urządzeniach z systemem Windows, których użytkownicy muszą ją sobie sami pobrać. To pokazuje również, że użytkownicy nie ściągają konkurencyjnych aplikacji w tak dużej liczbie, która mogłaby zrekompensować znaczącą przewagę handlową wynikającą z preinstalacji. Przykładowo, w 2016 r.:
  •          użytkownicy urządzeń z systemem Android (na których wyszukiwarka Google i przeglądarka Chrome są preinstalowane) do ponad 95 proc. wszystkich wyszukiwań użyli wyszukiwarki Google; oraz
  •          użytkownicy urządzeń Windows Mobile (na których wyszukiwarka Google i przeglądarka Chrome nie są preinstalowane) użyli wyszukiwarki Google w przypadku mniej niż 25 proc. wszystkich wyszukiwań. Ponad 75 proc. wyszukiwań odbyło się za pomocą wyszukiwarki internetowej Bing firmy Microsoft, która jest preinstalowana na urządzeniach z systemem Windows Mobile.
Praktyka spółki Google ograniczyła zatem czynniki zachęcające producentów do preinstalowania konkurencyjnych aplikacji wyszukiwania i przeglądania stron internetowych, a także zachęty dla użytkowników do pobierania takich aplikacji. W ten sposób zmniejszono zdolność konkurencyjnych firm do skutecznej rywalizacji z koncernem Google.
Komisja szczegółowo oceniła także argumenty firmy Google, która twierdziła, że sprzedaż wiązana aplikacji wyszukiwarki Google i przeglądarki Chrome była konieczna, zwłaszcza aby umożliwić spółce uzyskanie dochodów z inwestycji w system Android. Komisja uznała te argumenty za nieuzasadnione. Google osiąga roczne dochody w wysokości miliardów dolarów z samego tylko sklepu Google Play Store, a z urządzeń z systemem Android gromadzi wiele danych, które są cenne dla wyszukiwarki Google i działalności reklamowej. Nawet bez tych ograniczeń spółka osiągnęłaby znaczne dochody z reklam wyświetlanych podczas wyszukiwania.
2) Nielegalne płatności uwarunkowane wyłączną preinstalacją wyszukiwarki Google
Spółka Google przyznała niektórym z największych producentów urządzeń i operatorów sieci komórkowych znaczne zachęty finansowe w zamian za preinstalowanie wyłącznie wyszukiwarki Google w całym portfolio urządzeń z systemem Android. Zaszkodziło to konkurencji, bowiem znacznie ograniczyło zachęty do preinstalowania konkurencyjnych aplikacji wyszukiwania.
Dochodzenie Komisji wykazało, że konkurencyjna wyszukiwarka internetowa nie byłaby w stanie zrekompensować producentowi urządzeń lub operatorowi sieci komórkowej utraty dochodów z płatności od Google, a przy tym wciąż osiągać zyski. Wynika to z faktu, że nawet gdyby konkurencyjna wyszukiwarka internetowa została preinstalowana tylko na niektórych urządzeniach, firmy te musiałyby zrekompensować producentowi urządzeń lub operatorowi sieci komórkowej utratę dochodów od Google w odniesieniu do wszystkich urządzeń.
Zgodnie z niedawnym orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Intel Komisja zbadała między innymi takie czynniki, jak warunki przyznania tych zachęt finansowych, ich kwotę, udział w rynku objęty tymi umowami oraz ich czas trwania.
Na tej podstawie Komisja uznała za niezgodne z prawem zachowanie spółki Google w latach 2011–2014. W 2013 r. (po tym, jak Komisja zaczęła badać tę kwestię) firma Google rozpoczęła stopniowe znoszenie tego wymogu. Niezgodna z prawem praktyka została faktycznie zaniechana począwszy od 2014 r.
Komisja zbadała też dokładnie argumenty spółki Google, która twierdziła, że przyznanie zachęt finansowych za wyłączną preinstalację wyszukiwarki Google w całym portfolio urządzeń z systemem Android było konieczne. W tym względzie Komisja odrzuciła twierdzenie Google'a, jakoby płatności oparte na wyłączności były konieczne, aby przekonać producentów urządzeń i operatorów sieci komórkowych do produkowania urządzeń przeznaczonych dla ekosystemu Androida.
3) Niezgodne z prawem utrudnianie rozwoju i dystrybucji konkurencyjnych systemów operacyjnych Androida
Firma Google uniemożliwia producentom urządzeń stosowanie alternatywnych wersji Androida, które nie zostały przez nią zatwierdzone („forki” Androida). Aby móc preinstalować na swoich urządzeniach zamknięte aplikacje Google'a, w tym sklep Play Store i wyszukiwarkę Google, producenci musieli się zobowiązać, że nie będą rozwijać ani sprzedawać żadnych urządzeń działających na „forkach” Androida. Komisja uznała, że to działanie stanowiło nadużycie od 2011 r., od kiedy spółka Google zyskała dominującą pozycję na rynku sklepów z aplikacjami dla mobilnego systemu operacyjnego Android.
Praktyka ta ograniczyła możliwości rozwoju i sprzedaży urządzeń działających na „forkach” Androida. Komisja znalazła na przykład dowody na to, że postępowanie firmy Google uniemożliwiło niektórym dużym producentom rozwój i sprzedaż urządzeń opartych na należącym do Amazona „forku” Androida, zwanym „Fire OS”.
W ten sposób spółka Google zablokowała też swoim konkurentom ważną drogę do wprowadzania na rynek aplikacji i usług, w szczególności wyszukiwarek internetowych, które mogłyby być preinstalowane na forkach Androida. Działanie Google'a ma bezpośredni wpływ na użytkowników, bowiem odmawia im dostępu do dalszych innowacji i inteligentnych urządzeń mobilnych opartych na alternatywnych wersjach systemu operacyjnego Android. Innymi słowy, w efekcie takiej praktyki to firma Google – a nie użytkownicy, programiści aplikacji i rynek – miała decydujący wpływ na powodzenie systemów operacyjnych.
Komisja szczegółowo oceniła także argumenty koncernu Google, który twierdził, że te ograniczenia były konieczne, aby zapobiec „fragmentacji” ekosystemu Androida. Komisja uznała, że te argumenty nie były dobrze uzasadnione. Po pierwsze, Google mógł zapewnić, by urządzenia z systemem Android wykorzystujące zamknięte aplikacje i usługi Google'a były zgodne z jego wymogami technicznymi, bez uniemożliwiania tworzenia „forków” Androida. Po drugie spółka Google nie przedstawiła żadnych wiarygodnych dowodów na to, że „forki” Androida byłyby dotknięte błędami technicznymi i niezdolne do obsługi aplikacji.

Airbnb vs prawo konsumenckie UE

Dodano: 17.07.2018
Komisja Europejska i unijne organy ochrony konsumentów domagają się od Airbnb dostosowania warunków do unijnych przepisów konsumenckich oraz przejrzystości w prezentacji cen.
 
 
Vĕra Jourová, komisarz do spraw sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci, powiedziała: Coraz więcej konsumentów rezerwuje swoje wakacyjne zakwaterowanie on-line, a sektor ten utworzył wiele nowych możliwości dla turystów. Popularność nie może być wymówką dla nieprzestrzegania unijnych przepisów konsumenckich. Konsumenci muszą z łatwością rozumieć za co i w jaki sposób płacą za usługi, a także uzyskać jasne wytyczne, dotyczące np. anulowania rezerwacji przez gospodarza. Oczekuję, że Airbnb szybko podejmie odpowiednie działania.
Obecny sposób prezentowania cen przez Airbnb oraz szereg warunków są niezgodne z dyrektywą o nieuczciwych praktykach handlowychdyrektywą w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a także rozporządzeniem w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń. Z tego względu, europejskie organy ochrony konsumentów i Komisja zażądały od Airbnb szeregu zmian. Przedsiębiorstwo ma czas do końca sierpnia, aby zaproponować swoje rozwiązania. Następnie Komisja i europejskie organy ochrony konsumentów rozpatrzą proponowane zmiany. Jeżeli nie będą one satysfakcjonujące, Airbnb może podlegać działaniom w zakresie egzekwowania przepisów.
Przejrzystość cen i innych nieuczciwych praktyk handlowych
Prezentacja cen oraz obecne rozróżnienie między prywatnymi a profesjonalnymi gospodarzami nie są zgodne z wymogami prawa UE, w szczególności z dyrektywą o nieuczciwych praktykach handlowych.
Airbnb powinno:
  • zmienić sposób prezentowania informacji dotyczących cen podczas pierwszego wyszukiwania na stronie internetowej Airbnb, celem zapewnienia, że w momencie zaoferowania posiadłości, konsument otrzymuję całkowitą cenę włącznie ze wszystkimi obowiązującymi opłatami i kosztami, takimi jak opłaty za usługi i sprzątanie lub w przypadkach gdy nie jest możliwe obliczenie ceny ostatecznej, konsument jest jasno poinformowany o możliwości wystąpienia dodatkowych opłat;
  • w jasny sposób oznaczać, czy oferty pochodzą od prywatnych gospodarzy, czy od podmiotów zawodowo zajmujących się najmem, ponieważ w obu przypadkach konsumenta obowiązują inne przepisy dotyczące ochrony.
Doprecyzowanie warunków umów i skreślenie niezgodnych z prawem postanowień
Regulaminy korzystania z Airbnb powinny zostać dostosowane do europejskiego prawa ochrony konsumenta. Dyrektywa w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wymaga standardowych warunków umownych, które nie mogą powodować znaczącej nierównowagi między prawami i obowiązkami stron, ze szkodą dla konsumenta. Przepisy dyrektywy zobowiązują także do tego, by warunki były sporządzone prostym i zrozumiałym językiem, aby konsumenci otrzymywali jasną i czytelną informację o swoich prawach.
W odniesieniu do Airbnb oznacza to, na przykład:
  • przedsiębiorstwo nie powinno wprowadzać konsumentów w błąd, odsyłając ich do jurysdykcji innych niż jurysdykcja w ich państwie członkowskim;
  • Airbnb nie może decydować jednostronnie i bez uzasadnienia o tym, jakie warunki pozostają w mocy w przypadku rozwiązania umowy;
  • Airbnb nie może pozbawić konsumentów ich podstawowego prawa do pozwania gospodarza w przypadku poniesienia szkody osobistej lub innych szkód;
  • Airbnb nie może jednostronnie zmieniać warunków umowy bez uprzedniego, jasnego poinformowania konsumentów oraz umożliwienia im rozwiązania umowy;
  • warunki świadczenia usług nie mogą przyznawać Airbnb uznaniowego prawa do usuwania treści;
  • rozwiązanie lub zawieszenie umowy przez Airbnb powinno zostać wyjaśnione konsumentom, być uzasadnione jasnymi przepisami i nie powinno pozbawiać konsumenta prawa do odpowiedniego odszkodowania lub odwołania;
  • polityka Airbnb w zakresie zwrotów, odszkodowań oraz roszczeń o odszkodowania powinna być jasno określona i nie powinna pozbawiać konsumentów prawa do zastosowania dostępnych środków odwoławczych.
Ponadto Airbnb powinno zamieścić łatwo dostępny link do platformy internetowego rozstrzygania sporów (ODR) oraz wszystkie niezbędne informacje dotyczące rozstrzygania sporów, zgodne z rozporządzeniem w sprawie ODR, na swojej stronie internetowej.

Dalsze działania
Airbnb ma obecnie czas do końca sierpnia, aby przedstawić dokładne rozwiązania dotyczące postępowania w sposób zgodny z unijnymi przepisami prawa ochrony konsumentów. Komisja oraz organy ochrony konsumentów spotkają się, w razie konieczności, z Airbnb we wrześniu, aby rozwiązać wszelkie problematyczne kwestie. Jeżeli propozycje przedsiębiorstwa nie zostaną uznane za satysfakcjonujące, urzędy ochrony konsumentów mogą zadecydować o zastosowaniu środków egzekwowania.

Przebieg procedury
Rozporządzenie w sprawie współpracy w dziedzinie ochrony konsumentów łączy krajowe organy konsumenckie w paneuropejską sieć odpowiedzialną za egzekwowanie przepisów. Na tej podstawie, władze krajowe w każdym z państw UE mogą złożyć wniosek o pomoc swojego odpowiednika w innym państwie UE, w celu powstrzymania transgranicznego naruszania unijnego prawa konsumenckiego.
Współpraca może zostać uruchomiona w celu egzekwowania różnych elementów unijnych przepisów konsumenckich, takich jak dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowychdyrektywa w sprawie praw konsumentów lub dyrektywa w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Sieć współpracy w zakresie ochrony konsumenta przeprowadziła w czerwcu 2018 r. wspólną ocenę (wspólne stanowisko) dotyczącą praktyk prowadzenia działalności przez Airbnb, koordynowaną przez norweski organ ds. ochrony konsumentów (Forbrukerilsynet). Działanie to zostało przeprowadzone przy wsparciu Komisji Europejskiej.

Więcej informacji