sobota 20 April 2019
Skorzystaj z bezpłatnej infolinii: 00 800 678 910 11

UE a reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości

Dodano: 03.04.2019

Komisja wszczyna dzisiaj postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, wystosowując do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia dotyczące nowego systemu środków dyscyplinarnych wobec sędziów. Rząd polski ma 2 miesiące na udzielenie odpowiedzi.

Nowy system środków dyscyplinarnych podważa niezawisłość polskich sędziów, nie zapewniając niezbędnych gwarancji pozwalających chronić ich przed polityczną kontrolą, wymaganych zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Po pierwsze, Komisja jest zdania, że Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, które ustanawiają prawo do skutecznego środka prawnego przed niezależnym i bezstronnym sądem.

Polska ustawa umożliwia objęcie sędziów sądów powszechnych dyscyplinarnymi czynnościami wyjaśniającymi i procedurami, a także, ostatecznie, nakładanie na sędziów kar z uwagi na treść wydanych przez nich orzeczeń sądowych. Nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia także niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która kontroluje decyzje podjęte w postępowaniach dyscyplinarnych przeciwko sędziom. W skład Izby Dyscyplinarnej wchodzą wyłącznie nowi sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, której sędziów-członków mianuje teraz Sejm.

Nowy system środków dyscyplinarnych nie gwarantuje ponadto, że w sprawie dyscyplinarnej dotyczącej sędziego sądu powszechnego w pierwszej instancji orzekał będzie „sąd ustanowiony na mocy ustawy”, gdyż system ten uprawnia Prezesa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego do wyznaczenia – ad hoc i z niemal nieograniczoną swobodą – sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji właściwego do osądzenia danej sprawy. Nowy system środków dyscyplinarnych wobec sędziów ogranicza również prawa procesowe sędziów obwinionych w postępowaniu dyscyplinarnym. Nowy system nie gwarantuje już, że sprawy będą rozpatrywane w rozsądnym terminie, poprzez umożliwienie Ministrowi Sprawiedliwości i Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej ciągłego podtrzymywania zarzutów przeciwko sędziom sądów powszechnych przez powoływanie rzeczników dyscyplinarnych. Nowy system wpływa także na prawo sędziów do obrony.

Komisja uważa wreszcie, że Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na mocy art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), ustanawiającego prawo sądów do kierowania do Trybunału Sprawiedliwości wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym. Ze zmian okoliczności faktycznych, jakie zachodzą w Polsce, wynika, że nowy system środków dyscyplinarnych umożliwia objęcie sędziów postępowaniem dyscyplinarnym ze względu na treść wydanych przez nich orzeczeń. Dotyczy to również decyzji o wystąpieniu z pytaniami do Trybunału Sprawiedliwości. Sędziowie nie są chronieni przed sankcjami dyscyplinarnymi za skorzystanie z tego prawa przewidzianego w art. 267 TFUE, co wywołuje efekt mrożący, zniechęcając ich do korzystania z tego mechanizmu. Funkcjonowanie odesłania prejudycjalnego – będącego podstawą unijnego porządku prawnego – wymaga, by sąd krajowy miał swobodę zwrócenia się do Trybunału Sprawiedliwości z każdym pytaniem prejudycjalnym, jakie uważa za niezbędne i to na każdym etapie postępowania.

Rząd polski ma teraz 2 miesiące na udzielenie odpowiedzi na wezwanie do usunięcia uchybienia.

Przebieg procedury

Praworządność jest jedną ze wspólnych wartości, na których opiera się Unia Europejska i za którymi opowiadają się wszystkie państwa członkowskie. Została ona zapisana w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej. Dla funkcjonowania UE jako całości ważna jest również, na przykład w odniesieniu do rynku wewnętrznego, współpraca w obszarze wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych oraz zapewnienie, aby sędziowie w poszczególnych państwach, którzy są także „sędziami UE”, wypełniali swoje zadania polegające na zapewnieniu stosowania prawa Unii i aby odpowiednio kontaktowali się z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kontekście postępowania prejudycjalnego. Na mocy traktatów Komisja Europejska wraz innymi instytucjami i państwami członkowskimi odpowiadają za zagwarantowanie praworządności jako fundamentalnej wartości Unii, jak również za zapewnienie przestrzegania prawa, wartości i zasad UE.

W odpowiedzi na zdarzenia w Polsce, w styczniu 2016 r. Komisja Europejska rozpoczęła dialog z rządem polskim na podstawie ram na rzecz praworządności. Proces ten polega na stałym dialogu między Komisją a danym państwem członkowskim. Komisja informuje na bieżąco Parlament Europejski i Radę o przebiegu tego procesu.

Ze względu na brak postępów w zakresie ram na rzecz praworządności, w dniu 20 grudnia 2017 r. Komisja po raz pierwszy uruchomiła procedurę na podstawie art. 7 ust. 1, przedkładając uzasadniony wniosek dotyczący decyzji Rady w sprawie określenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia praworządności przez Polskę. Przeprowadzono już szereg dyskusji (26 maja i 16 października) i trzy wysłuchania Polski przez państwa członkowskie w Radzie do Spraw Ogólnych na temat praworządności w Polsce (26 czerwca, 18 września i 11 grudnia).

Ponadto w dniu 2 lipca 2018 r. Komisja wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego dotyczące polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym, ze względu na zawarte w niej przepisy emerytalne i ich wpływ na niezależność Sądu Najwyższego. W dniu 24 września 2018 r. Komisja skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. W dniu 17 grudnia 2018 r. Trybunał Sprawiedliwości wydał ostateczne orzeczenie nakładające środki tymczasowe mające na celu wstrzymanie wdrażania polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym.

W dniu 29 lipca 2017 r. Komisja wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego dotyczące polskiej ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ze względu na zawarte w niej przepisy emerytalne i ich wpływ na niezawisłość władzy sądowniczej. W dniu 20 grudnia 2017 r. Komisja skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Unijnu program dystrybucji owoców, warzyw i mleka w szkołach

Dodano: 29.03.2019

Dzięki unijnemu programowi w roku szkolnym 2019/2020 miliony dzieci w szkołach w całej UE dostaną mleko, owoce i warzywa. W roku szkolnym 2017/2018 program ten dotarł do ponad 20 mln dzieci w całej UE.

27 marca br. przyjęto przydział środków budżetowych przeznaczonych na realizację unijnego programu dystrybucji owoców, warzyw i mleka w szkołach na rok szkolny 2019/2020. W ramach programu przeznaczono 145 mln euro na owoce i warzywa, a 105 mln euro na mleko i inne produkty mleczne. Programowi towarzyszą działania edukacyjne, które zapoznają dzieci z rolnictwem i propagują zdrową żywność.

Komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Phil Hogan powiedział: Dzięki unijnemu programowi dla szkół nasi młodzi obywatele korzystają ze zdrowej, bezpiecznej żywności wysokiej jakości, produkowanej przez europejskich rolników, a jednocześnie dowiadują się, skąd ona pochodzi. Komisja jest dumna, że może wspierać te ważne działania edukacyjne, dzięki którym dzieci nabierają zdrowych nawyków od najmłodszych lat.

Komisja opublikowała również sprawozdanie oceniające, z którego wynika, że w roku szkolnym 2017/2018 w unijnym programie dystrybucji uczestniczyło około 159 tys. szkół. W ramach programu, na który przeznaczono 182 mln euro z unijnego budżetu, rozdano europejskim dzieciom łącznie 255 500 ton świeżych owoców i warzyw oraz 178 mln litrów mleka. 

Kontekst

Państwa, które chcą uczestniczyć w unijnym programie dla szkół, musiały najpóźniej do końca stycznia złożyć do Komisji wniosek o wsparcie. Podstawą orientacyjnego przydziału środków z budżetu UE dla każdego państwa członkowskiego jest liczba uczniów w danym państwie, a dodatkowo w odniesieniu do mleka – stopień wykorzystania pomocy w poprzednim roku programu. Władze krajowe mają możliwość przeniesienia części (20–25 proc.) przydzielonych środków budżetowych z jednego sektora do drugiego. Mogą także zgłosić chęć wykorzystania większej kwoty pomocy niż kwota, o którą wnioskowały, jeżeli inne państwa członkowskie odmówią przyjęcia pełnej przyznanej im kwoty.

Ponadto państwa członkowskie decydują o sposobie realizacji programu, w tym o wyborze produktów rolnych, które trafią do dzieci oraz o tematyce towarzyszących programowi działań edukacyjnych. Mają również możliwość podwyższenia pomocy unijnej przy pomocy środków krajowych.

Wybór rozdawanych produktów podyktowany jest kwestiami zdrowotnymi i środowiskowymi, sezonowością, różnorodnością i dostępnością. Państwa członkowskie mogą zachęcać do zakupu produktów lokalnych lub regionalnych albo produktów ekologicznych oraz promować krótkie łańcuchy dostaw, produkty wiążące się z korzyściami dla środowiska i systemy jakości produktów rolnych.

Więcej informacji:

Sprawozdania państw członkowskich z monitoringu unijnego programu „Owoce i warzywa w szkole” w roku szkolnym 2017/2018

Unijny program dystrybucji owoców, warzyw i mleka w szkołach

 

UE chroni w całej Europie 320 tys. bezpośrednich miejsc pracy przed nieuczciwą zagraniczną konkurencją.

Dodano: 25.03.2019

Zgodnie z opublikowanym dziś sprawozdaniem, poprzez środki ochrony handlu UE chroni w całej Europie 320 tys. bezpośrednich miejsc pracy przed nieuczciwą zagraniczną konkurencją.

Komisja pod przewodnictwem Jeana-Claude'a Junckera umocniła europejski zestaw instrumentów do obrony handlu przeprowadzając dwie zasadnicze reformy. Od 2014 r. zastosowano również 95 środków mających na celu zapewnienie europejskim przedsiębiorstwom i pracownikom możliwości konkurowania na uczciwych warunkach. Dwie trzecie wszystkich 135 obowiązujących środków dotyczy przywozu z Chin.

W 2018 r. UE zakończyła największą od 1994 r. reformę swojego prawodawstwa antydumpingowego i antysubsydyjnego. Reforma przyczyniła się do wzmocnienia ochrony UE przed dumpingowym i subsydiowanym przywozem. W tym kontekście UE kontynuowała swoje intensywne działania i zakończyła liczne dochodzenia, w wyniku których wprowadzono nowe środki ochrony, w szczególności w sektorze stali. Rok 2018 był też szczególny, gdyż po raz pierwszy od 2002 r. UE wprowadziła 3 nowe środki ochronne.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oświadczył: Jesteśmy otwarci na wolny handel, ale nie możemy być naiwni. Nie wszyscy nasi partnerzy handlowi pragną działać w oparciu o te same zasady, które my wyznajemy – nie możemy pozwolić na to, żeby nas wykorzystywano i musimy chronić UE, jej przedsiębiorstwa i pracowników przed nieuczciwymi praktykami handlowymi. Nasze intensywne działania w tej dziedzinie przez ostatnie lata przynoszą owoce: dysponujemy obecnie narzędziami, które są lepiej dostosowane do dzisiejszej globalnej gospodarki i będziemy w dalszym ciągu pracować nad tym, by nasze przedsiębiorstwa i pracownicy byli chronieni przed wszelkimi nieuczciwymi praktykami.

Komisarz ds. handlu Cecilia Malmström powiedziała: Otwarta gospodarka wymaga skutecznych instrumentów w celu zapewnienia uczciwej konkurencji, zwłaszcza w sytuacji, gdy niektóre kraje nie chcą działać zgodnie z przyjętymi zasadami. Ze sprawozdania wynika, że nasz zespół ds. ochrony handlu jest bardziej niż kiedykolwiek zaangażowany w ochronę miejsc pracy i ochronę UE przed nieuczciwymi praktykami handlowymi na całym świecie. Dzięki naszym przeprowadzonym niedawno reformom możemy działać szybciej i stosowane przez nas środki są bardziej dostosowane do obecnych globalnych wyzwań gospodarczych.

Według opublikowanego dziś sprawozdania od początku kadencji Komisji pod przewodnictwem Jeana-Claude'a Junckera w listopadzie 2014 r. do grudnia 2018 r. Komisja wprowadziła 95 środków ochrony handlu. Pod koniec 2018 r. w UE obowiązywały 93 ostateczne środki antydumpingowe i 12 środków antysubsydyjnych. Prawie 44 proc. z nich stanowiły środki mające zastosowanie do przywożonych wyrobów stalowych. Spośród wszystkich obowiązujących środków ponad dwie trzecie (68 proc.) dotyczy produktów przywożonych z Chin.

Unijne środki ochrony handlu przynoszą europejskim przedsiębiorstwom pożądaną ulgę. W niektórych przypadkach cła spowodowały spadek przywozu po nieuczciwych cenach nawet o 99 proc. Jednocześnie cła ustalane są na wystarczającym poziomie, aby przywrócić warunki konkurencji na rynku UE bez obciążania unijnych konsumentów i przedsiębiorstw, których produkcja jest zależna od przywozu.

Główne wydarzenia z 2018 r.:

  • Gruntowny przegląd przepisów dotyczących instrumentów ochrony handlu: UE zreformowała w 2018 r. swoje przepisy antydumpingowe i antysubsydyjne, aby skuteczniej reagować na nieuczciwe praktyki handlowe, które szkodzą producentom unijnym. W wyniku tych zmian prowadzone dochodzenia są szybsze i bardziej przejrzyste, ze zwróceniem szczególnej uwagi na ochronę interesów mniejszych przedsiębiorstw. Nowe zasady, które zaczęto w 2018 r. stosować do nowych dochodzeń, obejmują możliwość nakładania wyższych stawek celnych w przypadkach, w których dochodzi do poważniejszych zakłóceń rynku.
  • Dalszy wysoki poziom aktywności w dziedzinie ochrony handlu UE: W 2018 r. UE wszczęła 10 nowych dochodzeń, z których cztery dotyczyły przywozu wyrobów stalowych. Przyjęto 14 decyzji w sprawie nowych środków. UE wszczęła również 17 dochodzeń w celu dokonania przeglądu obowiązujących środków. Przyjęto siedem decyzji dotyczących utrzymania obowiązujących środków. Ponadto Komisja wszczęła trzy dochodzenia w sprawie środków ochronnych, jedno w sektorze stalowym oraz dwie dotyczące umów dwustronnych dotyczących ryżu z Kambodżą i Mjanmą.
  • Zdecydowane działania na rzecz ochrony unijnych producentów stali: Po nałożeniu przez Stany Zjednoczone środków ochronnych na stal i aluminium UE podjęła działania w celu rozwiązania problemu zakłócającego wpływy tych środków na unijny sektor stalowy. Było to konieczne, aby uniknąć przekierowania światowego handlu do UE, co groziłoby powstaniem szkody dla producentów stali w UE.
  • Silna i stała obrona eksporterów z UE objętych dochodzeniami w innych państwach: W przypadkach nieuzasadnionego lub niewłaściwego stosowania instrumentów ochrony handlu Komisja interweniowała w 70 zagranicznych dochodzeniach w sprawie ochrony handlu ukierunkowanych na eksporterów z UE. W wielu przypadkach skutecznie zapobiega to nakładaniu ceł lub prowadzi do ich anulowania. Liczba środków ochrony handlu ukierunkowanych na eksporterów unijnych wynosi obecnie 174, w porównaniu z 162 w 2017 r. Oczekuje się, że ta tendencja wzrostowa utrzyma się w najbliższych latach.

Od 2022 r. w europejskich pojazdach staną się obowiązkowe nowe technologie bezpieczeństwa, aby chronić pasażerów, pieszych i rowerzystów.

Dodano: 22.03.2019

Instytucje UE osiągnęły wstępne porozumienie polityczne w kwestii zmienionego rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa ogólnego. Od 2022 r. w europejskich pojazdach staną się obowiązkowe nowe technologie bezpieczeństwa, aby chronić pasażerów, pieszych i rowerzystów.

Nowe technologie dostępne na rynku mogą przyczynić się do zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych i liczby rannych na naszych drogach, za które w 90% odpowiada błąd człowieka. W maju 2018 r. Komisja zaproponowała, aby niektóre środki bezpieczeństwa pojazdów stały się obowiązkowe, w tym systemy zmniejszające niebezpieczne martwe pola w samochodach ciężarowych i autobusach oraz technologia, która ostrzega kierowcę w przypadku senności lub rozproszenia uwagi. Zaawansowane elementy bezpieczeństwa przyczynią się do zmniejszenia liczby wypadków, utorują drogę do coraz bardziej opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności oraz zwiększą globalną innowacyjność i konkurencyjność europejskiego przemysłu samochodowego.

Komisarz do spraw rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP Elżbieta Bieńkowska powiedziała: Co roku na naszych drogach ginie 25 000 osób. Ogromna większość wypadków powodowana jest błędem człowieka. Możemy i musimy działać, aby to zmienić. Dzięki nowym zaawansowanym elementom bezpieczeństwa, które staną się obowiązkowe, możemy wywrzeć taki sam wpływ na bezpieczeństwo jak przy wprowadzeniu po raz pierwszy pasów bezpieczeństwa. Wiele spośród tych nowych elementów już istnieje, zwłaszcza w pojazdach wyższej klasy. Teraz zwiększamy poziom bezpieczeństwa we wszystkich pojazdach i torujemy drogę dla opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności w przyszłości.

Nowe obowiązkowe elementy bezpieczeństwa obejmują (zob. pełny wykaz tu):

  1. w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych i autobusach: ostrzeżenie o senności i rozproszeniu uwagi kierowcy (np. korzystaniu ze smartfona podczas prowadzenia pojazdu), inteligentne dostosowanie prędkości, bezpieczeństwo cofania przy użyciu kamery lub czujników oraz rejestrator danych w razie wypadku („czarna skrzynka”);
  2. w samochodach osobowych i dostawczych: utrzymywanie pojazdu na pasie ruchu, zaawansowany system hamowania awaryjnego i ulepszone w wyniku testów zderzeniowych pasy bezpieczeństwa;
  3. w samochodach ciężarowych i autobusach: szczególne wymogi mające na celu poprawę bezpośredniej widoczności kierowców autobusów i samochodów ciężarowych oraz usunięcie martwych pól, a także systemy z przodu i boku pojazdu mające na celu wykrywanie użytkowników dróg szczególnie narażonych na wypadki i ostrzeganie o nich, zwłaszcza przy zakręcaniu.

Komisja szacuje, że do 2038 r. proponowane środki pomogą ocalić życie ponad 25 000 osobom i zapobiec poważnym obrażeniom u co najmniej 140 000 osób. Przyczyni się to do realizacji długoterminowego celu UE, jakim jest ograniczenie do niemal zera liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych do 2050 r. („Wizja Zero”).

Oprócz ochrony osób na europejskich drogach nowe zaawansowane elementy bezpieczeństwa pomogą kierowcom stopniowo przyzwyczaić się do nowego wspomagania jazdy. Coraz większa automatyzacja oferuje znaczny potencjał kompensowania błędów ludzkich oraz nowe rozwiązania w zakresie mobilności dla osób starszych i niepełnosprawnych fizycznie. Wszystko to powinno zwiększyć zaufanie publiczne i akceptację pojazdów zautomatyzowanych, wspierając przejście na jazdę autonomiczną.

Co dalej?

Porozumienie polityczne osiągnięte przez Parlament Europejski, Radę i Komisję w ramach tzw. negocjacji trójstronnych wymaga obecnie formalnego zatwierdzenia przez Parlament Europejski i Radę. Nowe elementy bezpieczeństwa staną się obowiązkowe od 2022 r., z wyjątkiem bezpośredniej widoczności i systemu martwego pola w samochodach ciężarowych i autobusach oraz powiększonej strefy zabezpieczenia przed uderzeniem głową w samochodach osobowych i dostawczych. Staną się one obowiązkowe później ze względu na konieczne zmiany projektu konstrukcyjnego.

Kontekst 

W ostatnich latach UE wprowadziła szereg obowiązkowych środków, co przyczyniło się do szacunkowego zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych o 50 000 w skali roku. Środki te obejmują systemy elektronicznej kontroli stateczności we wszystkich pojazdach oraz zaawansowane systemy hamowania awaryjnego i systemy ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu w samochodach ciężarowych i autobusach.

W 2017 r. Komisja rozpoczęła konsultacje społeczne, aby zebrać opinie zainteresowanych stron na temat możliwych ulepszeń obecnych środków w zakresie bezpieczeństwa pojazdów. W maju 2018 r. w ramach trzeciego pakietu działań „Europa w ruchu” Komisja zaproponowała przegląd rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa ogólnego oraz rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa pieszych. Przegląd rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa ogólnego idzie w parze ze skutecznym zarządzaniem bezpieczeństwem infrastruktury drogowej. Wniosek Komisji w tej sprawie został uzgodniony w lutym 2019 r.

Komisja przedstawiła również komunikat na temat opartej na sieci i zautomatyzowanej mobilności, aby uczynić Europę światowym liderem w zakresie autonomicznych i bezpiecznych systemów mobilności. Pierwszym rezultatem w odniesieniu do opartej na sieci mobilności są przyjęte przez Komisję nowe przepisy, które intensyfikują wdrażanie współpracujących inteligentnych systemów transportowych na europejskich drogach. Współpracujące inteligentne systemy transportowe umożliwiają pojazdom „porozumiewanie się” między sobą, a także z infrastrukturą drogową i innymi użytkownikami dróg – na przykład na temat niebezpiecznych sytuacji, robót drogowych i czasu wyświetlania sygnalizacji świetlnej. Dzięki temu transport drogowy staje się bardziej bezpieczny, ekologiczny i wydajny.

Komisja Europejska nakłada na firmę Google karę pieniężną 1,49 mld euro za nadużycia na rynku reklamy internetowej

Dodano: 20.03.2019

Komisja Europejska nakazała firmie Google zapłacenie grzywny w wysokości 1,49 mld euro za złamanie unijnych przepisów antymonopolowych. Firma Google nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku, bo w umowach ze stronami internetowymi osób trzecich stosuje wiele klauzul ograniczających. Uniemożliwiają one jej konkurentom zamieszczanie reklam w wynikach wyszukiwania na tych stronach.

Komisarz Margrethe Vestager, odpowiedzialna za politykę konkurencji, stwierdziła: Komisja nałożyła dzisiaj na firmę Google grzywnę w wysokości 1,49 mld euro za niezgodne z prawem nadużywanie swojej pozycji dominującej na rynku pośrednictwa w usługach reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych. Firma Google umacnia swoją pozycję dominującą na rynku usług reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych i chroni się przed presją konkurencyjną, nakładając antykonkurencyjne ograniczenia umowne na stronach internetowych osób trzecich. Takie postępowanie jest niezgodne z unijnymi przepisami antymonopolowymi. Trwało ono ponad dziesięć lat i odebrało innym przedsiębiorstwom możliwość konkurowania w oparciu o zalety oraz wprowadzania innowacji, a konsumentów pozbawiło korzyści wynikających z konkurencji.

Strategia Google'a w dziedzinie pośrednictwa w usługach reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych

Strony internetowe gazet, blogi lub serwisy turystyczne mają często wbudowane wyszukiwarki. Jeżeli użytkownik prowadzi wyszukiwanie za pomocą takiej wyszukiwarki, na stronie pojawiają się zarówno wyniki wyszukiwania, jak i reklamy w wynikach wyszukiwania.

Za pośrednictwem platformy AdSense for Search Google zamieszcza te reklamy na stronach internetowych osób trzecich. Google działa tutaj jako broker reklamowy, pośrednik między reklamodawcami a właścicielami stron, którzy chcą zarobić na powierzchni stron zawierającej wyniki wyszukiwania. Oznacza to, że AdSense for Search pełni funkcję internetowej platformy pośrednictwa w usługach reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych.

Od 2006 do 2016 r. firma Google była największym pośrednikiem w usługach reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG): jej udział w rynku wynosił ponad 70 proc. w tym okresie. W 2016 r. Google posiadał również ponad 90 proc. udziałów w rynkach krajowych w obszarze wyszukiwarek ogólnych oraz ponad 75 proc. udziałów w większości krajowych rynków usług reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych, na których jest obecny za sprawą swojego flagowego produktu, tj. wyszukiwarki Google dostarczającej konsumentom wyniki wyszukiwania.

Konkurenci w obszarze usług reklamowych przy użyciu wyszukiwarek internetowych, tacy jak Microsoft i Yahoo, nie mogą sprzedawać przestrzeni reklamowej na stronach z wynikami z wyszukiwarki internetowej Google. W związku z tym strony internetowe osób trzecich stanowią ważny punkt dostępu dla tych innych dostawców usług pośrednictwa w obszarze reklamy przy użyciu wyszukiwarek internetowych, aby rozwijać swoją działalność i móc konkurować z firmą Google.

Google świadczył usługi w zakresie pośrednictwa w reklamie przy użyciu wyszukiwarek internetowych na rzecz najważniejszych kontrahentów na podstawie indywidualnie negocjowanych umów. Komisja przeanalizowała setki tego rodzaju umów i stwierdziła, że:

  • Od 2006 r. Google zamieszczał w tych umowach klauzule wyłączności. Oznacza to, że jego klientów obowiązywał zakaz zamieszczania na swoich stronach z wynikami wyszukiwania jakichkolwiek reklam z wyników wyszukiwania konkurentów Google'a. Decyzja dotyczy właścicieli stron, którzy zawarli z firmą Google umowy dotyczące tego rodzaju wyłączności na wszystkich swoich stronach.
  • W marcu 2009 r. Google zaczął stopniowo odchodzić od klauzul wyłączności i zamiast tego stosował klauzule „najlepszego lokowania”. Wymagały one od właścicieli stron zarezerwowania najlepszych miejsc na liście wyników dla reklam Google'a i określały minimalną wymaganą liczbę reklam Google'a. Oznacza to, że konkurenci Google'a nie mieli możliwości zamieszczania swoich reklam na najlepiej widocznych i najczęściej klikanych częściach stron z wynikami.
  • W marcu 2009 r. Google wprowadził do umów klauzule wymagające jego pisemnej zgody na wprowadzenie przez właścicieli stron jakichkolwiek zmian w sposobie wyświetlania reklam konkurencji. Dzięki temu firma Google była w stanie sprawdzać atrakcyjność i popularność konkurencyjnych reklam.

Dlatego Google najpierw wprowadził obowiązek wyłączności w świadczeniu usług, uniemożliwiający konkurencji zamieszczanie jakichkolwiek reklam na stronach, które odniosły największy sukces komercyjny. Następnie firma zaczęła stosować strategię tzw. kontrolowanej wyłączności, mającą na celu zarezerwowanie najlepszych pozycji dla swoich wyników i kontrolowanie pozycji wyników konkurencji.

Praktyki firmy Google w opisywanym okresie obejmowały ponad połowę rynku według wielkości obrotów. Inne firmy nie były w stanie konkurować z nim merytorycznie, dlatego że albo istniał wyraźny zakaz wyświetlania ich wyników na stronach osób trzecich, albo Google rezerwował dla siebie najlepsze z komercyjnego punktu widzenia pozycje na tych stronach, kontrolując jednocześnie sposób wyświetlania wyników konkurencji.

Złamanie unijnych przepisów antymonopolowych

Praktyki stosowane przez firmę Google stanowią nadużycie pozycji dominującej na rynku pośrednictwa w reklamie przy użyciu wyszukiwarek internetowych i uniemożliwiają innym firmom konkurowanie z nią przy wykorzystaniu swoich atutów.

Zgodnie z unijnymi przepisami antymonopolowymi dominacja na rynku jako taka nie jest nielegalna. Jednak firmy, które zajmują tę pozycję, szczególnie nie powinny jej nadużywać do ograniczania konkurencji, ani na rynku, na którym dominują, ani na innych rynkach.

Z dzisiejszej decyzji wynika, że firma Google zajmuje dominującą pozycję na rynku pośrednictwa w usługach reklamowych związanych z wyszukiwaniem internetowym w EOG od co najmniej 2006 r. Podstawą takiego wniosku jest przede wszystkim fakt, że przez większość opisywanego okresu udział Google'a w rynku był bardzo duży, przekraczał bowiem 85 proc. Jest to rynek, na którym panują duże bariery wejścia. Należy do nich wysokość nakładów na początkowe i bieżące inwestycje w opracowanie i doskonalenie technologii wyszukiwania, platform reklamy internetowej oraz wystarczająca pula właścicieli stron i reklamodawców.

Firma Google wykorzystała swoją dominującą pozycję, by uniemożliwić innym firmom rywalizację na rynku pośrednictwa w reklamie związanej z wyszukiwaniem w internecie.

W oparciu o bogatą dokumentację Komisja stwierdziła, że postępowanie Google'a szkodzi konkurencji i konsumentom oraz zagraża innowacjom. Konkurenci firmy nie mogli się rozwijać ani zaoferować klientom alternatywnych do usług Google'a usług pośrednictwa w reklamie przy użyciu wyszukiwarek internetowych. W związku z tym właściciele stron współpracujący z firmą mieli ograniczone możliwości sprzedaży miejsca na swoich stronach i byli niemal kompletnie zależni od Google'a.

Firma nie wykazała, że opisane klauzule miały pełnić jakąkolwiek funkcję, która pozwoliłaby uzasadnić te praktyki.

Konsekwencje decyzji

Nałożona przez Komisję grzywna w wysokości 1 494 459 000 euro (1,29 % obrotów firmy Google w 2018 r.) uwzględnia czas trwania i wagę naruszenia. Zgodnie z wytycznymi Komisji w sprawie ustalania grzywien z 2006 r. (komunikat prasowy i notatka prasowa) kara została wyliczona na podstawie wartości dochodu firmy Google z pośrednictwa w usługach reklamowych związanych z wyszukiwaniem w EOG.

Firma Google przestała stosować nielegalne praktyki kilka miesięcy po tym, jak w lipcu 2016 r.Komisja zgłosiła zastrzeżenia w tej sprawie. Zgodnie z decyzją Google ma obowiązek, co najmniej, zaprzestać nielegalnych praktyk, o ile jeszcze tego nie zrobił, oraz nie stosować żadnych środków, które mogłyby mieć takie same lub podobne skutki.

Osoby lub firmy, na których sytuację negatywnie wpłynęło zachowanie antykonkurencyjne Google'a, mogą wnieść przeciwko niemu cywilne powództwo o odszkodowanie przed sądem w państwie członkowskim. Dzięki nowej unijnej dyrektywie w sprawie roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia prawa konkurencji ofiarom łatwiej jest uzyskać odszkodowanie.

Inne sprawy dotyczące Google'a

W czerwcu 2017 r. Komisja nałożyła na Google'a karę finansową w wysokości 2,42 mld euro za nadużycie dominującej pozycji na rynku usług wyszukiwania poprzez nielegalne faworyzowanie swojej porównywarki cen.

W lipcu 2018 r. Komisja nałożyła na firmę Google grzywnę w wysokości 4,34 mld euro za nielegalne praktyki dotyczące urządzeń mobilnych z systemem Android, mające na celu wzmocnienie dominującej pozycji wyszukiwarki internetowej Google.